5 zalet bycia młodą mamą


Wielu parom nie śpieszy się do zakładania rodziny. Czasem chodzi o realizację planów zawodowych, pasji czy własnych zachcianek. Zdarza się też, że to życie pisze inny scenariusz i na dziecko trzeba poczekać dłużej. Też byłam jedną z tych dziewczyn, którym się nie śpieszyło. Odkładałam macierzyństwo na bliżej nieokreślone później. Byłam pewna, że jeśli pojawi się dziecko, to nie wcześniej niż po moich 30-tych urodzinach. Wyszło inaczej.

Syna urodziłam mając 26 lat. Dla jednych to mało, dla innych dużo. Dla mnie idealnie :) Obecnie stwierdzam, że w naszym przypadku był to doskonały moment na powiększenie rodziny. Bycie młodą mamą ma naprawdę mnóstwo zalet i to właśnie na nich się dziś skupię**:

1. Masz energię i fantazję do różnych nawet najbardziej hardcorowych zabaw - ganiasz dzieciaka godzinami, schylasz się pierdyliard razy po piłki i jego zabawki, nosisz podrzucasz, słowem masz codziennie niezły wycisk i dajesz radę.

2. Odnajdujesz w sobie dziecko -  bez  wyrzutów sumienia możesz budować zamki z piasku na plaży i nikt się nie doczepi, wizyta w Disneylandzie też będzie w pełni uzasadniona.

3. Szybko dojdziesz do siebie - nie wiem czy to kwestia wieku, ale moje ciało mega szybko wróciło do formy po porodzie. Podobno później nie jest już z tym tak różowo, spadek metabolizmu, kolagenu i te sprawy.

4. Masz dużo entuzjazmu i głodu nowych wrażeń - dzięki temu masz wiele pomysłów na zabawy, atrakcje i chęć do poznawania nowych miejsc.

5. Szybko wyjdziesz z pieluch - wczesna ciąża, to wczesne wyjście z pieluch, a to same zalety.

6. Masz dużo czasu na planowanie kolejnych dzieci - skoro pierwsze dziecko masz wcześnie to kolejne możesz planować ze spokojem i wybrać najlepszą różnicę wieku dla dzieci, bo to twój wiek nadal jest super.

7. Być może Twoi znajomi są jeszcze niedzieciaci, więc będziesz dla nich guru w kwestii rodzicielstwa.

8. Jesteś młoda - a to największa zaleta!

kto da więcej? :)

 ******

* Post pisany z przymrużeniem oka.

24 komentarze:

  1. Ja miałam 24 jak urodziłam. Całkowicie zgadzam się ze wszystkim. Super jest być młodą mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam 24 jak urodziłam. Całkowicie zgadzam się ze wszystkim. Super jest być młodą mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam 26 lat jak urodziłam córkę. Uważam, że jest to fajny moment na rodzenie dzieci. Jednak co człowiek to opinia. Jednym pasuje wczesne macierzyństwo, innym późne. Mi pasuje tak jak jest u mnie i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie póki się tego nie spróbuje to się nie wiem, ja byłam przekonana, że chcę dziecko później. Wyszło inaczej i jest super :)

      Usuń
  4. Oj fajnie jest być młodą mamą - całkowicie się z tym zgodzę :)

    Ściskam mocno! www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też ciągle znajdowałam argument,aby poczekać z dzieckiem. Teraz wiem, że ten moment był idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się ciesze, że jestem młodą mamą :) urodziłam Antka mając 23 lata

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też się zgadzam...:) Ja swojego pierwszego syna urodziłam w wieku 25 lat( dla mnie idealny wiek) drugi syn pojawił się jak miałam skończone 30 lat. Wielu moich znajomych nawet nie ma jednego dziecka...a ja już mam prawie odchowane pociechy ( prawie bo jedno jeszcze w pieluchach ;) ) Czy to wczesne macierzyństwo? Sama nie wiem...pamiętajmy , że nasze prababki rodziły i zakładały rodziny dużo wcześniej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dla nas wcześnie, a dla innych to późno. Ważne, że dobrze :)

      Usuń
  8. Ja miałam 28 i było ok. Wcześniej nie byłam gotowa.Myślę, że to sprawa indywidualna. Choć wiadomo, też wolałabym mieć te 20 lat i odchowane dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój pierwszy syn urodził się jak miałam 27 lat. Jak dla mnie nie było to wczesne macierzyństwo choć zdaję sobie sprawę, że teraz kobiety rodzą dużo później. Mam kuzynkę która jest dwa lata starsza ode mnie, pierwsze dziecko urodziła mając 20 lat, dziś ma odchowane praktycznie dzieciaczki i jest fajną, zadbaną mającą czas na wszystko mamą, a ja nadal mam w domu maluchy, które są ze mną non stop. Nie żebym narzekała ale czasem brakuje mi trochę wolności od dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja urodziłam jak miałam 25, a że jestem z listopada a Młoda wrześniowa to mogę naciągnąć i powiedzieć, że miałam 24 ;). Energii i pomysłów na zabawy mi nie brakuje, a i moje ciało już dawno zapomniało, że było w ciąży ;). Jest pięknie :).
    PS. Powodzonka z własnym biznesem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach dzięki :) Walczę właśnie o niego :)

      Usuń
  11. Mnie z racji ostatnich urodzin wzięło na przemyślenia i stwierdziłam, że w sumie to zrealizowałam jakieś tam swoje plany i marzenia, które zakładałam na "przed 30tką". :)
    Ja już taką młodą mamą nie jestem, wolałabym mieć te 3-4 lata mnie, ale cóż. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - muszę zaktualizować listę marzeń :D

      Usuń
  12. podpisuję się pod tym "ręcami i nogamy" :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja miałam 27 lat i nie uważam żeby to było mało, tylko tak jak ty myślę że to w sam raz :) Swietny post

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja urodziłam córke mając 29lat, ale to dlatego, że był z tym kłopot a staraliśmy się duzo wczesniej, teraz mam 35 chcę drugie i znowu d...wołowa :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Oszczędzisz krępujących pytań: czemu do ciebie na wywiadówki przychodzi babcia? To moja mama...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju nie... nie cierpię takich pytań. Bez względu na wiek mamy takie pytania są bez sensu.

      Usuń
  16. Synka urodziłam w wieku 23 lat a córeczkę w 27 roku mojego życia :-)
    Zgadzam się z Tobą jak najbardziej - fajnie jest być młodą mamą.
    Pozdrawiam
    www.rodzinka2plus2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój pierworodny przyszedł na świat tuż po moich 27 urodzinach i myślałam, że nie jestem "starą" mamą. Jednak gdy poszedł do przedszkola okazało się, że rodzice większości jego rówieśników są młodsi ode mnie, więc cóż jednak nie byłam tak całkiem młodą mamą. Kolejną rzeczą jaką zauważyłam mamy mające dzieci w późniejszym wieku są zdecydowanie bardziej przewrażliwione na punkcie swoich dzieci. Widzę to na przykładzie moich koleżanek które mając pierwsze dziecko w wieku np. 35 lat chuchają na nie dmuchają i nawet że tak brzydko powiem duperela powoduje straszną aferę, Wiadomo, że dziecko uczy się na błędach czasem zdarzy się upadek, czasem otarcie jednak nie ze wszystkim trzeba jechać od razu na pogotowie mam wrażenie, że "starsze" mamy tego nie rozumieją...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja za to chciałam urodzić przed trzydziestką i tak tez się stało. Choć u mnie decyzja o ciąży się przyspieszyła, ze względu na problemy zdrowotne.
    Zgadzam się z Tobą co do zalet młodego macierzyństwa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. haha to ja się rozpiszę :) pierwsza córka urodziła się gdy miałam 22 lata, synek - 28 i najmłodsze dziecię 30. Chodząc do córki na wywiadówki w pierwszej klasie, (wtedy jeszcze rodzice się nie znają) :) wszyscy myśleli, że jestem jej siostrą :)

    OdpowiedzUsuń