Pomysł na zabawę z dzieckiem - malowanie palcami

Jeśli Twój maluch lubi kreatywne, plastyczne zabawy, a Tobie brakuje dreszczyku emocji, to koniecznie zaopatrzcie się w farby do malowania palcami. Takie malowanie to nie tylko wielka frajda, ale też kolejny sprawdzian z ogarniania chaosu.
Skąd pomysł na taką zabawę? Pierwszy raz Igor zetknął się z farbami do malowania palcami na sali zabaw. Byłam zaskoczona, że tak dobrze radzi sobie z malowaniem i ile frajdy mu to sprawia. Miałam więc ochotę spróbować takiej zabawy w domu, choć oczywiście obawiałam się oczywistego - pomalowanych ścian i mebli. Na szczęście do tej pory udało nam się uniknąć "remontu" w wykonaniu malucha, a pierwsze wrażenia z wykorzystania farb w domu są bardzo pozytywne.


Nasze farby to zestaw do malowania palcami firmy Giotto Be Be (wspominałam już o nich tutaj), które Igor dostał od cioci z okazji Dnia Dziecka. W zestawie znajdują się trzy pojemniczki z gęstymi i kremowymi farbami w kolorze czerwonym, niebieskim i żółtym, fartuszek ochronny do malowania i trzy gąbki - zwierzątka do odbijania kształtów. Przyznam, że taki zestaw w zupełności wystarczy do tworzenia wspaniałych, abstrakcyjnych dzieł sztuki. Igor jest nim absolutnie zachwycony, ale jest jedna wada - koniec zabawy oznacza dramat. Musimy się z  mężem mocno natrudzić żeby odciągnąć go od malowania, kiedy sytuacja zaczyna się nam wymykać spod kontroli. Na szczęście jak na razie efektem zabawy są tylko abstrakcyjne malowidła na papierze i trochę więcej adrenaliny w naszej krwi ;) 


Farby bardzo łatwo zmyć zarówno z ciała jak i nawet ze stolika czy plastikowej zabawki, którą Igor też chciał pomalować. Raz pomalowana została też jego koszulka i farby bez problemu zeszły podczas prania.


Igor oczywiście ma czasem pomysł, by spróbować farb, ale na szczęście zawsze bawimy się w trójkę, więc udaje nam się nad tym panować. Co bardzo ważne - farby są nietoksyczne i przebadane dermatologicznie. Ich konsystencja jest też na tyle gęsta, że nie ma obaw przed np. rozbryzgiwaniem ich po podłodze czy stole.

Cena za zestaw to ok 40 zł w zależności od sklepu. W mojej ocenie farby są wydajne i wystarczą przynajmniej na kilka sesji malowania. Myślę, że zdecydowanie warto zafundować dziecku i sobie taką zabawę :) Zdecydowanie polecam.



Jeśli szukacie innych pomysłów na kreatywną zabawę to zapraszam na test pierwszych kredek mojego malucha.

A Wasze dzieci malują? Jakie plastyczne zabawy sprawdzają się u Was najlepiej?


13 komentarzy:

  1. Super pomysł na zabawę. My na razie malujemy tradycyjnymi ale ta koncepcja też mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa jest super :) polecam dla maluchów, które są za małe na zwykłe farbki

      Usuń
  2. Na mojej liście rzeczy do zrobienia w wakacje, właśnie znajduje się malowanie palcami z moją córką :) Już raz próbowałyśmy z jedną farbką, tworzyłyśmy wspólnie kartkę urodzinową- tzn. Hania malowała przy mojej pomocy- nie miała jeszcze roku skończonego. Teraz jestem pewna, że sama sobie poradzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubi plastyczne zabawy, to na pewno sobie poradzi, tylko uważaj na meble ;)

      Usuń
  3. Próbowaliśmy kiedyś malowania palcami, ale Mati nie był tym zainteresowany. Może spróbujemy ponownie, bo ostatnio dużo malujemy pędzlami i bardzo się nam to podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jeśli malujecie pędzlami i idzie dobrze, to może lepiej przy tym pozostać. Nie wiem w sumie co trudniej ogarnąć :)

      Usuń
  4. Malowanie palcami było u nas prawdziwym hitem...teraz Młoda już tylko pędzelkami maluje- taka dorosła się zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach super :) my mamy jeszcze duuuużo czasu do malowania pędzlami

      Usuń
  5. Mój Buniek jeszcze za mały, bo może jeszcze zje tą farbę ! Ale to jeszcze przed nami takie zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, dorośnie i będziecie malować :)

      Usuń
  6. Ja musze kupić dla Julki takie farbki, pewnie Będzie dużo zabawy i sprzątania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest sprzątanie i jest adrenalina, bo jak taki maluch zaczyna przybierać tor wolnego elektronu, a ręce ma całe w farbach to ciśnienie sięga zenitu :) ale da się opanować sytuację :)

      Usuń
  7. Bardzo kreatywne są takie sensoryczne zabawy! My też się tak bawimy :-)
    http://kashtanky.com/2015/03/kreatywne-zabawy-kolorowe-blotko/

    OdpowiedzUsuń